Tag: Jarosław Kaczyński

Julia Przyłębska – prezes Trybunału Konstytucyjnego dyspozycyjnego wobec Prawa i Sprawiedliwości

Magister Julia Przyłębska to człowiek PiS-u ulokowany na stanowisku Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Dotychczas to stanowisko zajmowali wybitni prawnicy, najczęściej profesorowie. Teraz zajmuje je sędzia, której praca była fatalnie oceniana. Trybunał Przyłębskiej proceduje ściśle według wytycznych PiS-u. Przyłębska regularnie spotyka się politykami PiS-u w swoim gabinecie oraz w domu tak jakby była ministrem w ich rządzie. Łamie to zasadę niezależności władzy sądowniczej od władz - ustawodawczej i wykonawczej. Na dodatek Przyłębska oraz jej zastępca Mariusz Muszyński mogą być współpracownikami służb specjalnych.
Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ to instytucja działająca całkowicie pod rozkazami reżimu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. Od 6 lat jestem przez nich nieustająco nękany i szykanowany za krytykę reżimu. Nękają mnie naciąganymi oskarżeniami na podstawie spreparowanych dowodów. Nachodzą mnie w domu Wydzwaniają na komórkę. Wzywają lub zatrzymują. I tak bez końca. Zupełnie jak w Procesie Franza Kafki.
Prezes Jarosław Kaczyński już 15 lat temu ubzdurał sobie, że w środku stolicy wybuduje gigantyczny podwójny wieżowiec tzw. Dwie Wieże im. Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Monumentalna budowla miała przysłonić ogromem Pałac Kultury im. Józefa Stalina. Wszystko na działce przy ul. Srebrnej 16 przejętej przez Prezesa, w skandaliczny sposób, na początku lat 90-tych. Wyszła z tego kolejna afera, która pokazuje, że pod względem prawnym, Polska Prawa i Sprawiedliwości to kraj trzeciego świata ze skorumpowaną przez polityków prokuraturą.
W Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście Zbigniew Ziobro umieszcza wybranych młodych prokuratorów z głębokiej prowincji. Mają oni roztaczać ochronę nad PiS-owskimi ciemnymi interesami oraz szykanować dziennikarzy i przeciwników reżimu. Tacy prokuratorzy są wdzięczni za awans społeczny więc służą reżimowi Ziobry i Kaczyńskiego gorliwie. W artykule opisuje brutalność i nielegalność działań trzech pań prokurator z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście zajmujących się moją osobą jako publicystą.
Wojskowe Służby Informacyjne w latach 90-tych nagrywały podobno seksualne kontakty Jarosława Kaczyńskiego z porucznikiem Piotrem P. i Pawłem Rabiejem. Kilkadziesiąt godzin nagrań oraz kilkaset stron dokumentów (stenogramy, listy, zeznania) trafiło do specjalnej teczki o kryptonimie "Buś" (od imienia kota Kaczyńskiego). Jarosław Kaczyński starał się przejąć tą dokumentację, gdy doszedł do władzy. Podczas likwidacji WSI przez Antoniego Macierewicza akta sprawy "Buś" zaginęły.
Prezydent Lech Kaczyński, aby poprawić fatalne sondaże wyprosił w 2010 roku u Rosjan spotkanie w Katyniu z Prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem oraz możliwość oddania przez siebie hołdu Armii Czerwonej na Placu Czerwonym podczas defilady z okazji rosyjskiej rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. Aby jego wizyta odbyła się bez przeszkód zaryzykowano życiem 96 ludzi. Nie udało się i samolot rozbił się w Smoleńsku z powodu presji wywieranej na pilotów by lądowali w fatalnych warunkach. Wszyscy, z Prezydentem Lechem Kaczyńskim, na czele zginęli. Teraz Katastrofa Smoleńska jest ordynarnie wykorzystywana przez Jarosława Kaczyńskiego oraz jego kompanów do zbijania kapitału politycznego.
Komenda Rejonowa Policji Warszawa I z ulicy Wilczej to najważniejsza i najbrutalniejsza komenda aparatu represji stworzonego przez PiS i Zbigniewa Ziobro. Pacyfikują brutalnie wszelkie przejawy wolności słowa i wolności zgromadzeń. W artykule opisuję szykany jakie spotkały mnie ze strony specjalnej grupy policyjnej do zwalczania wolności słowa jaka powstała na ostatnim piętrze komendy policji z Wilczej. Szykany te miały zmusić mnie do usuwania wskazanych przez nich artykułów z portalu.
Afera reprywatyzacyjna związana jest z nadużyciami przy zwracaniu i wypłacie odszkodowań dotyczących warszawskich nieruchomości przejętych dekretem Bieruta. Według zeznań króla reprywatyzacji mecenasa Roberta Nowaczyka oraz relacji wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba Rudnickiego aferę próbowali wykorzystać szefowie CBA Mariusz Kamiński oraz Maciej Wąsik do zdyskredytowania Hanny Gronkiewicz Waltz i wyczyszczenia roszczeń do Srebrnej 16. Pojawił się również podobno plan zdobywania środków finansowych na kampanię wyborczą PiS poprzez skup roszczeń i przejmowanie nieruchomości.
Jarosław Kaczyński i ludzie z jego otoczenia uwłaszczyli się w latach 90-tych na majątku wypracowanym przez naród w czasach komunizmu. Poprzez Fundację Prasową Solidarność przejęli "za grosze" i bez przetargu Express Wieczorny a wraz z nim 15 tys. m. kw. nieruchomości w ścisłym centrum Warszawy. Przy okazji zorganizowali zrzutkę finansową na specjalnie powołaną Spółkę Telegraf. Przez 10 miesięcy majątek Telegrafu wzrósł ponad 140 razy. Do Telegrafu dorzuciły się firmy państwowe i prywatne, a wśród nich Art-B oraz spółka włoskiej mafii Camorry. Od tego zaczęła się potęga najbogatszej partii w Polsce.